Jod i Hashimoto – część III

jod-1

Czy jod powoduje zaostrzenie przebiegu chorób autoimmunologicznych?

ADHD

Coraz więcej lekarzy jest zdania, że ADHD to skutek niedoborów pokarmowych, zaburzeń hormonalnych, w neuroprzekaźnikach, a także obciążenia toksynami. Ja również podzielam tę myśl.

Dr Brownstein zauważył u wielu dzieci i dorosłych z zaburzeniami zachowania, koncentracji i emocjonalnymi ogromną poprawę po wprowadzeniu suplementacji jodem, oczyszczeniu diety i detoksie. Zauważył również, że niedobór tego pierwiastka dotyczy ponad 95% spośród 6000 swoich pacjentów. To problem występujący zarówno u dzieci jak i dorosłych.

Wnikliwe badania wykazały, że wyższy odsetek dzieci chorujących na ADHD występuje u matek, które mieszkały w rejonach ubogich w jod, w porównaniu z kobietami, które żyły na obszarach bogatych w ten pierwiastek. Co więcej u dzieci matek z niedoborowych rejonów IQ było obniżone o średnio 11 punktów. Taka różnica w wyniku wpływa znacząco na umiejętności dziecka i pojawiają się u niego kłopoty z nauką.

Dr Brownstein zaleca suplementację Płynem Lugola lub Iodoralem w dawce 0,25 mg na kg masy ciała dziennie.

Autyzm

Autyzm to jak najnowsze doniesienia mówią choroba autoimmunologiczna. Oczywiście szczepionki, toksyny, niedobory pokarmowe, metale ciężkie, bakterie, wirusy grzyby, pleśnie i pestycydy mają swój duży udział w stanie tych pacjentów. Niedocenianym do tej pory czynnikiem wywołującym autyzm może być również niedobór jodu. Tym bardziej, że znaczna część tych dzieci ma rozpoznaną niedoczynność tarczycy i Hashimoto.

Badacze zauważyli korelację pomiędzy niedoborami jodu, a rosnącą liczbą zachorowań na autyzm.

Nadtlenek wodoru i selen

Adekwatna ilość nadtlenku wodoru jest niezbędna w procesie utleniania jodku potasu, aby przebiegł on prawidłowo. Bez tego jodek potasu nie przekształci się do jodu.

Jeżeli nadtlenek wodoru nie jest produkowany w pożądanych ilościach (jest go za mało lub za dużo) może to prowadzić do zniszczenia tkanek i wystąpienia chorób autoimmunologicznych tarczycy.

Układ odpornościowy ma opracowany mechanizm obronny, który utrzymuje nadtlenek wodoru w ryzach, aby nie uszkodził tkanek. Dzieje się tak dzięki obecności enzymów zawierających selen. Zadaniem tych enzymów jest redukcja nadtlenku wodoru H2O2 do wody – H2O po utlenieniu jodku potasu.

Zatem niedobór selenu będzie powodował zaburzenia pracy mechanizmu obronnego przed zbyt dużą ilością nadtlenku wodoru.

Im więcej toksycznych substancji, pestycydów, rtęci, chloru i bromu tym więcej peroksydazy glutationowej będziemy potrzebować, aby móc oczyszczać się. Niedobór selenu może być czynnikiem utrudniającym ten proces, ponieważ obniża on możliwość produkcji glutationu, który jest antyoksydantem wśród antyoksydantów, a także jest składnikiem peroksydazy glutationowej.

Badania wykazały, że u osób skarżących się na objawy ze strony układu pokarmowego lub cierpiących na choroby takie jak Leśniewskiego-Crohna pojawia się niedobór selenu.

Niedobór selenu został powiązany ze:

  • Śmiercią na skutek nowotworu płuc, jelita grubego i prostaty
  • Artretyzmem
  • Chorobami serca i kardiomiopatią
  • HIV

Najprawdopodobniej dzieję się tak ponieważ selen jest silnym antyoksydantem.

Musisz wiedzieć jednak, że selen to nie cudowny pierwiastek i im więcej tym lepiej. Ma dosyć wąski margines bezpieczeństwa. Nadmiar powoduje selenozę, która objawia się wypadaniem włosów, zmęczeniem, irytacją, czosnkowym oddechem i uszkodzeniem nerwów.

Bezpieczne i skuteczne dawki selenu to 100-400ug dziennie.

Selen jest niezbędny do ponad 11 enzymów. Bez niego nie będą mogły wykonywać swojej pracy. Badania naukowe potwierdzają jego skuteczność w obniżaniu poziomu przeciwciał przeciwtarczycowych. Ma również właściwości detoksykacyjne, również z metali ciężkich.

Dejodynaza jodotyroninowa

Dejodynazy jodotyroninowe to enzymy odpowiedzialne za aktywowanie i dezaktywowanie hormonów tarczycy. Ich zadaniem jest usunięcie jednej cząsteczki jodu.

Tarczyca produkuje duże ilości hormonu nieaktywnego T4 – 90%. T4 następnie musi zostać poddane konwersji do aktywnego hormonu T3. To właśnie zadanie dejodynaz jodotyroninowych, enzymów zawierających selen – selonobiałka.

Zatem niedobór selenu będzie powodował mniejszą aktywność  tych enzymów i niższy poziom hormonów tarczycy.

Bardzo często brak reakcji na jod, lub nawet pogorszenie objawów po jego wprowadzeniu, jest wynikiem niedoboru selenu. Z tego powodu suplementację jodem należy poprzedzić przynajmniej 3-4 tygodniami suplementacji selenem, a następnie kontynuować przyjmowanie obu.

Utlenianie i organifikacja

Jod jest wchłaniany w przewodzie pokarmowym. Następnie transportowany jest do komórek poprzez symporter sodowo-jodowy. Jednak zanim trafi na miejsce ulega dwóm przemianom: utlenianiu i organifikacji.

Kiedy jodek potasu wejdzie do komórek tarczycy poddawany jest utlenianiu do jodu i potasu. Oznacza to, że jodek potasu uwalnia potas co skutkuje powstaniem jodu.

Reakcja ta przebiega przy współudziale nadtlenku wodoru i tyreoperoksydazy (TPO). Wszelkie zaburzenia w utlenianiu jodku potasu mogą skutkować produkcją przeciwciał przeciwko tyreoperoksydazie tarczycowej czyli anty-TPO. Obecność tych przeciwciał mówi o Chorobie Hashimoto.

Kiedy jod zostanie uformowany następnie poddany jest procesowi organifikacji i staje się częścią cholesterolu, tłuszczy i białek. Oznacza to związanie jodu z organiczną cząsteczką. Jod zatem przyłącza się do tyreoglobuliny i wytwarza hormony tarczycy T1, T2, T3 i T4.

peroksydaza

Antyoksydacyjna peroksydaza glutaminowa

Peroksydaza glutationowa

Zostało zidentyfikowane 4 różne enzymy peroksydazy glutationowe. Każda z nich ma antyoksydacyjne właściwości i chroni organizm przed uszkodzeniami wywołanymi wolnymi rodnikami.

Pamiętasz oksydację – utlenianie jodu? Aby do niej doprowadzić niezbędny jest nadtlenek wodoru H2O2 i tyreoperoksydaza. Jak już wiesz nadmiar nadtlenek wodoru może doprowadzić do zniszczenia TPO i w efekcie wywołać chorobę Hashimoto.

Peroksydaza glutationowa kontroluje prawidłowość tego procesu. Reaguje ona z nadtlenkiem wodoru i powstaje woda.

Jednak niedoboru selenu spowodują również niewystarczającą ilość peroksydazy glutationowej, która nie podoła i nie zneutralizuje nadmiaru nadtlenku wodoru. A jak już wiesz nadmiar nadtlenku wodoru powoduje stres oksydacyjny i niszczenie TPO. Skutkiem jest choroba autoimmunologiczna tarczycy.

Delta-jodolakton

150 ug jodu potrzebne jest, aby zapobiegać wolu tarczycowemu. Jednak potrzebne jest przynajmniej 100 razy więcej (czyli min 12,5 mg jodu) niż wynosi dzienne zapotrzebowanie na jod, aby wytworzył się bardzo ważny związek, delta-jodolakton.

Kiedy jodu w organizmie jest pod dostatkiem, może swobodnie przyłączyć się do innych cząsteczek białek, tłuszczy i stworzyć nowe związki. Jednym z nich jest delta-jodolakton, który odgrywa kluczową rolę w apoptozie (zaprogramowanej śmierci komórki) i proliferacji (namnażania się) komórek tkanki tarczycowej. W skrócie jest to substancja o silnych właściwościach antynowotworowych.

Komórki nowotworowe to jedyne komórki, które rozrastają się bez zahamowań. Większość komórek ma fazę wzrostu i umierania – zaprogramowana śmierć komórkowa. Nowotwory nie mają wgranego takiego programu, dlatego rosną i rosną, aż opanują cały organizm. Delta-jodolakton wpływa na śmierć komórek nowotworowych. Odgrywa również ważną rolę w procesie utleniania jodu. Jego niedobór w efekcie może doprowadzić do chorób autoimmunologicznych w tym Hashimoto.

Niestety ta niezwykle ważna substancja nie pojawi się w organizmie, dopóki panuje niedobór jodu. Nie wytworzy się również wtedy, gdyby dostarczamy go w ilościach dziennego zapotrzebowania. Potrzebne jest dużo więcej tego cennego pierwiastka, aby delta-jodolakton pojawił się w naszym organizmie. Najprawdopodobniej z tego powodu mamy teraz wysyp nowotworów jodozależnych: piersi, jajników, tarczycy i prostaty. Co więcej ustalona dzienna dawka jodu na 150 ug jest również nie wystarczająca do prawidłowego pracy tarczycy, ze względu na wszechobecne związki halogenowe, które skutecznie wypierają jod z organizmu. Mogą również powodować uszkodzenie enzymów odpowiedzialnych za organifikację jodu.

ATP i mitochondria

Wiele osób cierpiących na chroniczne choroby i autoimmunologiczne również skarży się na zmęczenie. ATP to związki odpowiedzialne za energię w naszym ciele. Nasz organizm stale produkuje i przechowuje ATP. Do tego potrzebne są m.in. kofaktory (substancje niezbędne do aktywności enzymów): witamina B2 (ryboflawina) i B3 (niacyna).

Hormony tarczycy odrywają bardzo ważną rolę w produkcji energii. Otóż ich zadaniem jest stymulacja mitochondriów do produkcji ATP. Zatem jeżeli mamy niedoczynność tarczycy, hormony tarczycy wydzielają się w niewielkich ilościach i nie mogą zachęcić mitochondriów do produkcji ATP, ponieważ nie mają siły przebicia.

Zmęczenie może być tak silne, że pacjenci nie mogą ćwiczyć, ponieważ jakikolwiek wysiłek fizyczny wzmaga uczucie zmęczenia. Pamiętam, na początku swojej drogi, jak trasa do lekarza, która obecnie zajmuje mi 12 minut, wówczas zajmowała prawie 25, ponieważ nie miałam siły chodzić. Wstawałam z łóżka z płaczem, ponieważ byłam tak potwornie zmęczona, nawet po 10-12 godzinach snu. Dodatkowo niedobór ATP powodować będzie również bóle mięśni i brain fog.

kolo

Suplementacja jodem musi być wprowadzona w odpowiedniej kolejności i uzupełniona innymi składnikami

Jak powstrzymać błędne koło?

Pierwszym krokiem wg dr Brownsteina jest zwiększenie produkcji ATP w mitochondriach. Dokonać tego można w prosty sposób. Wprowadzając kofaktory, czyli witaminę B2 i B3, które dodatkowo zapewnią prawidłowe utlenianie jodu.

Bardzo ważne jest, aby suplementacji jodem nie wprowadzać samodzielnie i pojedynczo. Musi być ona poprzedzona wsparciem w postaci minerałów, witamin i antyoksydantów. Wówczas będzie bezpieczna. Należy wprowadzić je wcześniej ok 2-4 tygodni przed rozpoczęciem suplementacji jodem. Takie podejście sprawi, że ustrzeżemy się przed stymulacją choroby autoimmunologicznej.

Selen

Jak już wiesz selen to  silny antyoksydant, który dodatkowo wspomaga przemianę T4 w T3, jak również obniża poziom przeciwciał. Ma również właściwości detoksykacyjne, w tym z metali ciężkich. Niestety żywność jest bardzo uboga w ten minerał i wskazana jest suplementacja. Optymalna dawka to 100-200 mg selenu dziennie. W poważniejszych przypadkach można wprowadzić nawet 400 ug. Wybierz selenometioninę, a nie drożdże wzbogacone selenem.

Kofaktory

Dr Guy Abraham w badaniach udowodnił, że 100 mg witaminy B2 i 500 mg witaminy B3 przyjmowane dwa razy dziennie jest dawką bezpieczną i skuteczną. Taka ilość kofaktorów stymuluje produkcję energii w ATP i zapewnia odpowiednią ilość nadtlenku wodoru (H2O2) do procesu utleniania jodu.

Stres oksydacyjny

Mnóstwo badań naukowych potwierdza stosowanie wysokich dawek witaminy C w leczeniu, prewencji i wsparcia terapii. Mają one również uzasadnienie przy jakiejkolwiek przewlekłej chorobie, również w okresach jej zaostrzenia. Niewątpliwie Choroba Hashimoto jest przewlekłą.

Dawki 3-10 g dziennie witaminy C zapewniają ochronę antyoksydacyjną i przeciwdziałają stresowi antyoksydacyjnemu. Niektórzy mogą wymagać nawet wyższych dawek. Jeżeli stan pacjenta jest ciężki, można również spróbować wlewów.

Witaminę C zażywaj minimum godzinę po Płynie Lugola, a najlepiej 2 godziny później. Przyjmuj ją rano, zwłaszcza jeżeli cierpisz na wyczerpane nadnercza. Jeżeli nie masz takich problemów pilnuj, aby nie brać jej po 16.00, ponieważ doda Ci energii i spowoduje kłopoty z zaśnięciem.

Jeżeli podczas zażywania witaminy C pojawią się objawy jelitowe – wzdęcia, bóle brzucha, biegunka, to należy zmniejszyć dawkę, do momentu ustania objawów.

Magnez

Magnez to pierwiastek, na niedobór którego cierpi duża liczba populacji. Należy go wprowadzić w postaci suplementu, ponieważ jest niezbędny do ponad 300 reakcji, pomaga walczyć ze stresem, poprawia pamięć, sen, koncentrację, naukę, dodaje energii, a do tego znacząco poprawia przyswajanie jodu. Dostosuj dawkę do swojego zapotrzebowania – 300 – 600 mg powinno być wystarczające. Ja osobiście biorę 900 mg. Możesz uzupełnić swoją terapię o kąpiele w Soli Epsom, które również wspierają detoks organizmu.

Magnez świetnie sprawdzi się również przy zaparciach, ponieważ rozluźnia mięśnie gładkie przewodu pokarmowego. Umożliwia to przesuwanie mas kałowych przez jelito.

Gdyby jednak pojawiły się biegunki podczas wprowadzania magnezu, wystarczy zmniejszy dawkę pierwiastka, aby ustały.

Walka ze stresem oksydacyjnym

Stres oksydacyjny można porównać do pożaru. Sieje on spustoszenie w organizmie. Są dwa proste sposoby, aby go opanować. Należy spożywać odpowiednią ilość czystej, przefiltrowanej wody, najlepiej nie z plastikowych butelek i utrzymywać dietę złożoną z nieprzetworzonych, naturalnych składników, najlepiej ekologicznych. Woda nawodni organizm, a pożywienie go odżywi.

Dodawanie do wody i posiłków nierafinowanej soli celtyckiej lub himalajskiej to doskonały pomysł na walkę ze stresem oksydacyjnym.

Opanować stres

Jak już od dawien dawna wiadomo stres nas zabija. I to dosłownie, dlatego jak najszybciej należy nauczyć się jak nad nim zapanować, zanim on przejmie kontrolę nad nami. Kilka pomysłów jak sobie pomóc zamieściłam w artykule Jak wyleczyć wyczerpane nadnercza? Mam nadzieję, że pomysły pomogą Ci i zainspirują do poszukiwania swoich własnych sposobów na stres.

jodoterapia_0

Nieorganiczny i nieradioaktywny jod to jeden z najbezpieczniejszy pierwiastków

Suplementacja jodem

Doktor Jean Lugol zauważył, że jodek potasu dodany do wody zwiększa rozpuszczalność jodu. Zaczął stosować płyn Lugola, czyli roztwór 5% jodu i 10% jodku potasu z wodą. Dwie krople 5% płynu Lugola zawierają 5 mg jodu i 7,5 mg jodku potasu, czyli 12,5 mg tego pierwiastka.

Dr Lugol zaczął leczyć pacjentów mieszanką z pozytywnymi skutkami. 2 krople płynu dostarczają 12,5 mg jodu, które są wystarczającą dawką dla prawidłowej pracy i funkcjonowania całego organizmu.

Takie połączeniu jodu i jodku potasu nie jest bezpodstawne. Różne organy potrzebują różnej formy jodu do prawidłowej pracy. Tkanka tarczycowa potrzebuje jodku potasu, a piersiowa jodu tak samo jak prostata. Preparat Iodoral czyli płyn Lugola w tabletkach zawiera obie te formy.

Oczywiście najważniejszym krokiem w odzyskiwaniu zdrowia jest wprowadzenia jodu. Warto przed suplementacją jodem zbadać najpierw jego poziom w moczu – dobowa zbiórka moczu.

Pojedyncza suplementacja jodem, może być bardzo szkodliwa. To prawda, że może wywołać więcej szkody niż pożytku i zaostrzyć atak autoimmunologiczny. Swojego czasu chciałam wzbogacić swoją dietę o jod i zaczęłam jeść płaty nori, takie do suszi, po dwa dziennie. Czwartego dnia tarczyca zaczęła mnie boleć, więc natychmiast je odstawiłam. Aż natchnęłam się na książkę o jodzie dr Davida Brownsteina. Opisał w niej jak prawidło i bezpiecznie wprowadzić suplementację jodem.

Warto suplementację rozpocząć od małych dawek – 1 kropli po śniadaniu. Po 3-4 dniach można zwiększyć do 2. Należy obserwować poziom energii w tym czasie. Jeżeli wzrasta to dobry znak. Nie poleca się przyjmowania Płynu Lugola po południu, ponieważ dodaje energii i może powodować kłopoty z zaśnięciem. Dr Tenpenny zmniejsza dawkę do 1 kropli na tydzień przy dużych obciążeniach toksynami.

Gdyby jednak zaczęły pojawiać się nieprzyjemne objawy detoksu z halogenów – reakcja Herxheimera, warto zmniejszyć dawkę jodu.

Jod leczy choroby autoimmunologiczne

Powszechny jest osąd, że osoby z Hashimoto powinny wystrzegać się jodu jak ognia. Dodatkowa suplementacja przyniesie więcej szkody niż pożytku, a sól jodowana jest wystarczającym źródłem jodu w codziennej diecie. Wiele osób, pacjentów i lekarzy uważa, że to nadmiar jodu powoduje wystąpienie Hashimoto czy Choroby Gravesa-Basedowa.

Jeżeli faktycznie jod byłby odpowiedzialny za rozwój chorób autoimmunologicznych, chorób tarczycy to spadałaby liczba zachorowań wraz z większą liczbą osób cierpiących na niedobór tego pierwiastka. Niestety dzieję się dokładnie na odwrót.

Już ponad 150 lat temu została udokumentowana pierwsza próba leczenia wola tarczycowego ówcześnie znanego jako Choroba Gravesa-Basedowa. Przeprowadził ją sam Basedow w 1840, a 14 lat później Sokes. Oba podejścia zakończyły się sukcesem.  Po nich kolejni podejmowali próby leczenia choroby autoimmunologicznej tarczycy – Gravesa-Basedowa, jodem. Wszyscy z pozytywnym skutkiem.

Dr Brownstein ani jego rodzice, którzy również są lekarzami nie spotkali się w swojej praktyce z przypadkiem pacjenta, u którego choroba autoimmunologiczna byłaby spowodowana nadmierną podażą jodu. Obserwują oni zupełnie odwrotne zjawisko.

Radioaktywny jod

Terapia radioaktywnym jodem używana jest jako standard w leczeniu nadczynnej tarczycy. Jej zadaniem jest uciszenie rozszalałego organu, aby przestał produkować w dużych ilościach hormony. Skutkiem na ogół jest niedoczynność tarczycy, która jest zdecydowanie bezpieczniejsza, ponieważ nadczynność tarczycy może prowadzić do przełomu tarczycowego i w efekcie śmierci.

Jednak bardzo mało mówi się, że poddanie się terapii radioaktywnym jodem, aż o 400% zwiększa szansę na nowotwór tarczycy. Badania mówią, że taka terapia o 56% zwiększa szansę śmierci pacjenta, o 40% zwiększa niebezpieczeństwo wystąpienia udaru mózgu i o 29% śmierci z powodu jakiekolwiek nowotworu.

Przy tak niepokojących doniesieniach taka terapia powinna być ostatecznością, a nie rutynowym rozwiązaniem.

 decyzja-nalezy-do-ciebie-jpg

Nie wprowadzaj suplementacji jodem na własną rękę

Wg obserwacji dr Brownsteina ponad 90% pacjentów z Hashimoto, czy Chorobą Gravesa-Basedowa cierpi na niedobór jodu. Praktycznie każdy z nich odczuł znaczącą poprawę po włączeniu suplementacji preparatem jodu i jodkiem potasu – Płynem Lugola czy jego tabletkowaną formą Iodoralem.

Leczenie jodem, nieorganicznym i nieradioaktywnym jest skuteczną terapią znaną od ponad 100 lat. Jest niewiele przypadków osób, którym ona nie pomogła, lub wręcz zaszkodziła. Przeprowadzona umiejętnie przynosi wiele korzyści i znacząco poprawia komfort życia pacjentów.

Jak widzisz jod nie jest wcale taki straszny jak go malują. Po przeczytaniu książki dr Brownsteina i innych badań naukowych jestem przekonana, że to dobry kierunek i kolejny element układanki w poskramianiu Hashimoto. Moja jodofobia minęła bezpowrotnie.

W Internecie jest mnóstwo opisów przypadków osób, które czerpią same korzyści z suplementacji jodem. Mając wiedzę na ten temat postanowiłam sama spróbować takiego rozwiązania terapeutycznego, kiedy tylko wyleczę SIBO. Zachęcam Cię do rozmów z lekarzem prowadzącym na temat suplementacji jodem.

Pamiętaj, że decyzję podejmujesz samodzielnie, ale nie stosuj suplementacji bez wiedzy lekarza. Wprowadzenie jodu musi być poprzedzone suplementacją selenem, magnezem, witaminami z grupy B. Warto wyrównać niedobory pokarmowe, uzupełnić witaminy, minerały. Stałą i ścisła współpraca z doświadczonym lekarzem, zaowocuje korygowaniem dawek na bieżąco. Wykonaj również przed rozpoczęciem suplementacji badanie poziomu jodu w moczu, aby mieć dowód na istniejący niedobór tego pierwiastka.

Jeżeli artykuł Cię zaciekawił lub znasz kogoś komu mógłby pomóc, proszę udostępnij go:) Zapraszam Cię również do polubienia mojej strony na FB, dzięki, której będziesz na bieżąco śledzić aktualności:)

Uwaga

Treści zamieszczone na tym blogu mają charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. W żadnym wypadku nie mogą być traktowane jako forma konsultacji lekarskiej, czy porady dietetycznej.

Nie wprowadzaj zmian na własną rękę, zawsze konsultuj je wcześniej z doświadczonym praktykiem.

Źródła:                                                                                                                                                                                                                     [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10]                                                                                                                                                    Brownstein David, Iodine: Why You Need It, Why You Can’t Live Without It, 5th Edition                                                                         Zięba Jerzy, Ukryte terapie. Czego Ci lekarz nie powie, część I, Rzeszów 2015                                                                                            Dr Mastej Mirosław, Wyluzuj! Magnez na stres?, Hipoalergiczni, nr 6(9)

 

 

4 comments

  1. Dzien dobry, czy udalo sie Pani wprowadzic jod? Prosze wybaczyc smialosc, ale jestem bardzo ciekawa rezultatow. Pozdrawiam, hashimotka

    • Jeszcze nie, ale jestem w trakcie przygotowywania się:) jestem bardzo ciekawa co z tego wyjdzie. Napiszę o tym posta rzecz jasna:)

  2. Super!:) Ja w ubieglym roku robilam analize pierwiastkowa wlosa i na tej podstawie wprowadzilam suplementacje wszystkich mineralow poza jodem. Zmiana samopoczucia duza. Dieta bez glutenu, nabialu i jaj (chwilowo byla bardziej restrykcyjna ale nastapil potworny spadek wagi, wiec nie polecam eksperymentowna wlasna reke). Zrobilam tez wszelkie mozliwe badania pod katem ukrytych infekcji…i nic nie wychodzi :( Doprawdy nie wiem juz gdzie szukac zrodla choroby, wiec moze ten jod. Endokrynolog tylko zwieksza dawki. Przyjmuje Letrox+Thybon. Trzymam kciuki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>