Zespół Policystycznych Jajników

pcos

PCOs to jedno z najpopularniejszych zaburzeń hormonalnych wśród kobiet

„Cichy zabójca”

Zespół Policystycznych Jajników – PCOs, to zaburzenie, które diagnozowane jest co raz częściej. Obecnie jest to jedno z najpowszechniejszych schorzeń endokrynologicznych, jednak nie jest uznane jako oficjalna choroba. Szacuje się, że cierpi na nie 5-20% kobiet. Z czego mniej niż 50% jest zdiagnozowana. Zespół odpowiedzialny jest za 70% przypadków bezpłodności wśród kobiet. Nazywany jest „cichym zabójcą”. Ja również mam podejrzenie. Lekarze nie są zgodni, ale wszystkie znaki na to wskazują.

Zespół ten charakteryzuje się:

  • licznymi cystami na jajnikach, które wyglądają na USG jak sznur pereł, ponieważ ułożone są obok siebie – minimum 12 pęcherzyków o wielkości 2-9 mm na każdym jajniku i/lub objętość jajnika ponad 10 ml. W PCOs jajniki są powiększone od 1,5 do 3 razy w porównaniu ze jajnikami zdrowych kobiet
  • nieregularnymi lub całkowitym brakiem miesiączek (amenorrhea), ale zdarza się również u kobiet z regularnymi krwawieniami
  • obfitymi krwawieniami
  • nadmiernym, męskim owłosieniem np.: na twarzy, piersiach, brzuchu, w miejscach gdzie na ogół nie rosną intensywnie włosy na ciele kobiety
  • męskim typem łysienia u kobiet
  • cienkimi włosami
  • zmęczenie
  • przetłuszczającą się skórą
  • trądzikiem
  • ciemnymi przebarwieniami na skórze
  • zaburzeniami w metabolizmie węglowodanów
  • insulinoopornością
  • cukrzycą typu 2
  • nadwagą
  • otyłością – chociaż możliwa jest również niedowaga i prawidłowa masa ciała
  • nieuzasadnionym przybieraniem na wadze
  • trudnościami w zrzuceniu wagi
  • huśtawkami nastrojów
  • niskim lub brakiem libido
  • wysokim ciśnieniem krwi
  • wysokim cholesterolem
  • wysokim poziomem testosteronu
  • nieprawidłowościami w stosunku hormonów płciowych
  • bezowulacyjnymi cyklami
  • problemami z poczęciem
  • niepłodnością
  • poronieniami
  • zmęczeniem
  • depresją
  • niepokojem

Jak widzisz objawy są bardzo podobne do Hashimoto, niedoczynności tarczycy, wyczerpanych nadnerczy czy przewlekłego zmęczenia.

Musisz wiedzieć, że nie wszystkie symptomy muszą występować jednocześnie. Co więcej, u każdej kobiety PCOs objawia się inaczej. Jednak, aby dokonać diagnozy, wcale nie musisz spełniać wszystkich przesłanek. Nie muszą występować nawet cysty na jajnikach.

Cysty są konsekwencją zaburzenia, a nie jego podstawą. Podstawą w zdecydowanej większości przypadków jest zaburzony metabolizm węglowodanów, a dokładniej mówiąc podwyższony poziom insuliny. Dotyczy to insulinooporności, stanu oporności tkanek organizmu na insulinę i podwyższonego poziomu cukru we krwi (aczkolwiek często jest on prawidłowy, dopiero w późniejszych stadiach jest ponad normę). W poważniejszych przypadkach mamy do czynienia już z cukrzycą typu 2.

PCOs wiąże się i zwiększa szanse na kolejne choroby w tym:

  • cukrzycę
  • wysokie ciśnienie
  • wysoki cholesterol
  • zespól metaboliczny
  • choroby serca
  • bezdech senny
  • endometriozę
  • nowotwory

Często PCOs występuje jako choroba rodzinna, więc jeżeli wśród Twoich najbliższych rozpoznano ją, koniecznie wykonaj badania pod tym kątem. Chora matka to 30% szans na zachorowanie przez córkę, a chora siostra zwiększa je do 40%.

Androgeny
Wszystkie objawy jakie niesie ze sobą PCOs to konsekwencja wysokiego poziomu męskich hormonów – androgenów. Zdrowe jajniki produkują niewielkie ilości androgenów i jest to zupełnie normalne. Problem pojawia się, kiedy jest ich nadmiar. Z tego powodu często leczenie polega na farmakologicznym korygowaniu braku równowagi hormonalnej. Bardzo popularna jest metformina – Metformax, Glucophage, Siofor, Formetic, czyli lek stosowany w insulinooporności i cukrzycy typu 2. Jej zadaniem jest obniżanie poziomu cukru we krwi i jednoczesne uwrażliwianie komórek na insulinę. Dodatkowo poprawia owulację i zmniejsza poziom androgenów. Mimo tych wielu pozytywnych zalet niesie ze sobą szereg działań niepożądanych i jest źle tolerowana przez większość pacjentek. Przeze mnie również.

pobieranie-krwi-w-domu

Aby zdiagnozować PCOs należy wykonać badania hormonów z krwi, a także usg transwaginalne

Diagnostyka
Większość kobiet dowiaduje się o problemie dopiero w momencie bezefektywnego starania się o dziecko. Zgodnie z kryteriami Roterdamskimi z 2003 roku, aby zdiagnozować PCOs muszą wstąpić przynajmniej 2 objawy z:

  • brak owulacji, nieregularne miesiączki lub ich brak
  • wysoki poziom androgenów lub ich objawy w postaci nadmiernego owłosienia na twarzy (uwaga kobiety depilujące wąsik) lub ciele
  • cysty wypełnione płynem na jednym lub obu jajnikach, może być ich bardzo dużo

Aby rozpoznać PCOs należy wykonać badania hormonów:

  • FSH
  • LH
  • wolny testosteron
  • 17-oh progesteron
  • prolaktyna
  • estrogen

A także:

  • USG dopochwowe
  • glukoza i insulina na czczo, a najlepiej badanie na insulinooporność
  • panel tarczycowy: TSH, fT3, fT4, anty-TPO, ant-TG i usg tarczycy

Medycyna funkcjonalna rozszerza te badania dodatkowo o:

  • androstendion
  • DHEAS – stymuluje produkcję testosteronu i estrogenów
  • SHBG – globulina wiążąca hormony płciowe
  • kortyzol w dobowej zbiórce moczu lub ze śliny – również dobowy profil
  • cholesterol (całkowity i frakcje)
  • próby wątrobowe
  • witamina D

Ważne jest, aby badanie hormonów płciowych wykonać w odpowiednim dniu cyklu:

  • 1-3 dzień cyklu – FSH, LH, testosteron,
  • 20-22 dzień cyklu – progesteron, prolaktyna.

W wynikach badań laboratoryjnych mogą się pojawić nieprawidłowości takie, jak:

  • podwyższony poziom androgenów: testosteronu całkowitego i/lub wolnego, androstendionu, siarczanu dehydroepiandrosteronu (DHEAS) – przy czym może być tylko jeden hormon podwyższony. W PCOs poziom androgenów jest zwykle nieznacznie podwyższony lub przy górnej granicy normy
  • podwyższony poziom LH przy prawidłowym poziomie FSH lub nieco obniżonym. Jeżeli stosunek LH:FSH jest 2:1 lub więcej wskazuje na PCOS. Niektórzy lekarze mówią, że już 1,5:1 świadczy o PCOs. Prawidłowy stosunek powinien wynosić ok 1:1
  • estrogeny są w normie bądź podwyższone
  • obniżony poziom globuliny wiążącej hormony płciowe (SHBG) – nośnik hormonów płciowych. Kiedy SHBG jest obniżone bardzo często w wynikach pojawia się całkowity ctestosteron w normie, ale ten wolny jest podwyższony. Wolny testosteron odpowiada za biologiczne działanie
  • DHEAS w normie lub podwyższone
  • podwyższony poziom insuliny na czczo, ale nie koniecznie musi się pojawić. Prawidłowy poziom insuliny na czczo, również nie wyklucza insulinooporności i PCOs. Najważniejsza jest korelacja pomiędzy insuliną, a glukozą na czczo, godzinę po obciążeniu glukozą i po dwóch godzinach
  • podwyższony poziom prolaktyny – pojawia się u 10-15% kobiet z PCOs
  • podwyższone stężenia lipidów i cholesterolu, a obniżony poziom cholesterolu HDL
  • nieprawidłowy poziom hormonów tarczycy – podwyższone TSH i niskie poziomy lub przy dolnej granicy fT3 i fT4
  • mogą pojawić się przeciwciał anty-TPO i anty-TG

Trudności w diagnostyce przysparza, fakt że możesz mieć PCOs nawet gdy:

  • na jajnikach nie ma pęcherzyków
  • cykle są regularne
  • waga ciała jest prawidłowa, cierpisz na niedowagę, włosy Ci nie wypadają lub nawet gdy nie masz nadmiernego owłosienia
  • wyniki badań laboratoryjnych są w normie, bez nieprawidłowości

Typy PCOs
Niewiele osób wie, że istnieją dwa różne typy zespołu. Ważne, żeby umieć zdiagnozować konkretny typ zaburzenia, ponieważ każdy leczy się nieco inaczej.

  • PCOs zależne od insuliny

To klasyczne PCOs, które charakteryzuje się niewspółmiernym przybieraniem na wadze, hirsutyzmem (nadmierne owłosienie), trądzikiem, nieregularnymi cyklami, brakiem owulacji, wypadaniem włosów i zaburzeniami gospodarki węglowodanowo-insulinowej. W badaniach pojawia się wysoki testosteron i insulinooporność, bądź już cukrzyca.

Na ten typ najczęściej cierpią kobiety odżywiające się w nieprawidłowy sposób, stosujące antykoncepcję hormonalną przez wiele lat, mające najczęściej nadwagę i palące papierosy, również w przeszłości.

  • PCOs niezależne od insuliny

Ten typ jest trudniejszy do zdiagnozowania, ponieważ bardzo często nie występują żadne objawy. Kobiety są szczupłe i jedyną oznaką jest brak owulacji. W badaniach widać za to podwyższone LH, a poziomy glukozy i insuliny są prawidłowe.

Cykl menstruacyjny
Podwzgórze produkuje GnHR – hormon nazywany gonadoliberynę. Jej zadaniem jest sygnalizowanie przysadce, aby ta rozpoczęła produkcję gonadotropin, hormonów LH (hormon luteinizujący, lutropina) i FSH (hormon folikulotropowy). FSH stymuluje dojrzewanie pęcherzyków w jajniku i zwiększa również aktywność aromatazy (enzymu odpowiedzialnego za przekształcanie androgenów do estrogenów). LH stymuluje wytwarzanie androgenów w jajniku (androstendionu i testosteronu). W środku cyklu następuje jego nagły wzrost, który zapoczątkowuje ostatnie stadium dojrzewania komórki jajowej i wywołuje pękniecie pęcherzyka. Pęcherzyk podczas dojrzewania wydziela coraz więcej estrogenu, co jest sygnałem dla przysadki, aby ograniczyć wydzielanie FSH. W tym czasie jajniki wydzielają estrogen i progesteron. Następnie zadaniem LH jest stymulacja ciałka żółtego do produkcji progesteronu, który reguluje cykl menstruacyjny i przygotowuje błonę śluzową macicy do zagnieżdżenia się zapłodnionego jajeczka. Zapobiega poronieniu i przedwczesnemu porodowi.

Kobiety z Zespołem Policystycznych Jajników GnHR wydzielają częściej, co skutkuje wzrostem LH i zmniejszeniem FSH. Konsekwencją tego zaburzenia jest zwiększona produkcja androgenów. Pęcherzyk nie może osiągnąć dojrzałości, dlatego estrogen jest cały czas wydzielany. Wynikiem tego, obok wysokich androgenów jest niski progesteron. Podwzgórze wyczuwając niski poziom progesteronu, nadal próbuje stymulować jajniki do pracy za pomocą GnHR.

blood cell types

Na usg cysty na jajnikach wyglądają jak sznur pereł

Przyczyny
Przyczyn Zespołu Policystycznych Jajników jest wiele:

  • predyspozycje genetyczne – ostatnie badania wykazują, że PCOs może być skorelowane z polimorfizmem w genie CYP1A1
  • dieta uboga w składniki odżywcze, wysokowęglowodanowa, o wysokim IG, przetworzona
  • przewlekły stres
  • zbyt intensywny wysiłek fizyczny
  • brak ruchu
  • niedoczynność tarczycy
  • narażenie na substancje chemiczne, które zaburzają gospodarkę hormonalną: chemia, konserwanty, kosmetyki – xenoestrogeny
  • niski procent tkanki tłuszczowej w organizmie – restrykcyjne diety, zaburzenia odżywiania, anoreksja
  • chroniczne stany zapalne w organizmie

Dr Mark Sklar zauważył, że u 50% jego pacjentek z PCOs problem pojawił się na skutek candidy i pasożytów.

Zagrożenie płynącę z PCOs
Zespół Policystycznych Jajników nie bez powodu nazywany jest „cichym zabójcą”. Mimo iż nie jest chorobą, może nieść ze sobą bardzo poważne konsekwencje:

  • cukrzycę typu 2
  • choroby układu krążenia
  • zespół metaboliczny
  • przerost endometrium, który sprzyja nowotworom macicy

Waga
Jak już wspomniałam nie ma jednego klucza jeżeli chodzi o wagę pacjentek z PCOs. Osobiście mając niedowagę 5 kg również cierpiałam na PCOs i insulinooporność. Mitem jest, że chora kobieta musi być otyła. Zdarzają się kobiety z lekką nadwagą, prawidłową masą ciała, jak również niedowagą.

Nawet utrata kilku kilogramów u kobiet z nadwagą czy otyłością, może mieć ogromny wpływ na poprawę owulacji, regularność miesiączek i zmniejszenie stanu zapalnego w organizmie, a także uwrażliwienie komórek na insulinę. Bardzo często zmniejsza się nadmierne owłosienie, trądzik i poziom cholesterolu.

Badania wykazują, że utrata 5% wagi u osób z nadwagą skutkują znaczną poprawą poziomów hormonów, cykle menstruacyjne stają się bardziej regularne i następuje poprawa owulacji.

Co było pierwsze?
Zagadką jednak jest czy to zbyt wysoka masa ciała, czy może zaburzenia hormonalne pojawiają się jako pierwsze. Bardziej wiarygodna wydaje się teoria, że to zaburzenia hormonalne zapoczątkowują ten stan, ponieważ wiele szczupłych kobiet i tych z niedowagą również cierpi na PCOs. A winowajcą głównym w tym przypadku może być zbyt restrykcyjna dieta, zbyt duży wysiłek fizyczny, mała zawartość tkanki tłuszczowej i niedobory pokarmowe, witamin, minerałów.

Niedoczynność tarczycy
Badania wykazały, że im wyższe TSH tym większa insulinooporność. Niezależnie od wagi pacjentek. TSH powyżej 2 mlU/L u pacjentek z PCOs skorelowane jest z insulinoopornością. Kolejne badania wykazały, że pacjentki z TSH równym lub większym niż 2,5 mlU/L mają wyższe BMI, wyższy poziom insuliny na czczo, wyższy poziom testosteronu, a także niższe SHBG w porównaniu z pacjentkami mającymi TSH poniżej 2,5 mlU/L.

SHBG (sex hormone binding globulin) to białko wiążące hormony: testosteron, dihydrotestosteron i estradiol. Hormony nie związane z SHBG to wolne hormony. Nośnik pomaga wyregulować poziom tych substancji we krwi i tym samym przetransportować je do właściwych tkanek. Następnie kiedy są potrzebne zostają uwolnione. SHBG skutecznie zmniejsza nadmiar insuliny, ryzyko cukrzycy typu 2, niedoczynność tarczycy, a także poziom kortyzolu. Po raz kolejny ten kortyzol. Przeczytaj więcej o wyczerpanych nadnerczach  i o tym jak je wyleczyć.

Badania naukowe udowodniły, że niedoczynność tarczycy zwiększa rozmiar jajników i sprzyja formowaniu cyst. Co więcej wyrównanie tego stanu powoduje, że jajniki wracają do normalnego rozmiaru. Poprawia się co oczywiste poziom hormonów tarczycy, ale również prolaktyny, estradiolu, wolnego i całkowitego testosteronu.

Najciekawsze jednak jest to, że po wyrównaniu hormonów tarczycy Zespół Policystycznych Jajników kompletnie zniknął. 50% kobiet doświadczyła regularnych cykli menstruacyjnych, druga połowa jednak mimo wszystko nie.

Hashimoto
Badania z 2012 roku wykazały, że 65% badanych kobiet z PCOs ma podwyższone miana przeciwciał anty-TPO, a 26,2% miało wole tarczycowe. Kolejne, przeprowadzone rok później wykazały, że kobiety z PCOs mają znacznie podwyższone przeciwciała przeciwko tarczycy i TSH. Autorzy badań wysunęli wniosek, że PCOs może być rodzajem choroby z autoagresji podobnej do Hashimoto. Zasugerowali również, aby pacjentki z PCOs były rutynowo badane pod kątem oceny pracy tarczycy.

Inne badania podkreślają, że Hashimoto jest trzy razy częstsze u kobiet z PCOs.
Każda kobieta z podejrzeniem, bądź już zdiagnozowanym Zespołem Policystycznych Jajników koniecznie powinna być przebadana pod kątem chorób tarczycy. Należy wykonać cały panel tarczycowy: TSH, fT3, fT4, anty-TPO i anty-TG, a także usg tarczycy. Ten mały organ ma niebagatelny wpływ na PCOs i PCOs na tarczycę. Wyrównanie hormonów tarczycy bardzo często powoduje rozwiązanie problemu z PCOs.

insulina_0

Insulina to hormon anaboliczny – od jej nadmiaru tyjemy

Insulina
Insulinooporność dotyczy 65-70% kobiet z PCOs. Z czego 70-80% tych kobiet jest otyła lub ma nadwagę, a 20-25% ma prawidłową masę ciała, bądź niedowagę. Część badaczy jednak skłania się ku temu, że insulinooporność zawsze odgrywa rolę w Zespole Policystycznych Jajników u każdej kobiety. Jest to stan przedcukrzycowy, który pojawia się lata przed faktyczną cukrzycą.

Wysoki poziom insuliny nakazuje przysadce zwiększyć produkcję hormonu luteinizującego LH. Jak się okazuje w przysadce znajdują się receptory insulinowe. Za dużo LH powoduję nadprodukcję testosteronu, co skutecznie utrudnia owulację. Niestety wysoki poziom testosteronu powoduje również zwiększoną insulinooporność. Co więcej niedoczynność tarczycy pogłębia również insulinooporność.

Insulina zaangażowana jest w dwojaki sposób w PCOs. Podwyższony poziom insuliny stymuluje jajniki do zwiększonej produkcji androgenów, a także zmniejsza poziom globuliny wiążącej hormony płciowe – SHBG, co skutkuje zaburzoną równowagą między hormonami kobiecymi, a męskimi – hiperandrogenizmem.

Taki sam efekt może wykazywać niedobór hormonów tarczycy, co w konsekwencji powoduje zwiększony poziom wolnego testosteronu we krwi u kobiet z PCOs i objawy zespołu (wypadanie włosów, trądzik i hirsutyzm). Istnieją również dowody, że hiperinsulinemia (wysoki poziom insuliny) wpływa na przysadkę, która zwiększa tym samym produkcję gonadotropin. Skutkiem są wszystkie wymienione powyżej przykre objawy Zespołu Policystycznych Jajników.

Zatem wysoki poziom insuliny prowokuję nadmierną produkcję wolnego testosteronu, więc rozwiązaniem tej sytuacji jest uwrażliwienie tkanek na insulinę.

Nadmiar insuliny:

  • stymuluje jajniki do wydzielania testosteronu
  • wątroba produkuje mniej SHBG – globuliny wiążącej hormony płciowej, co skutkuje tym, że więcej aktywnych androgenów będzie krążyć we krwi
  • zwiększa aktywności enzymu aromatazy, który zwiększa konwersję testosteronu w estrogen powodując tym samym dominację estrogenów
  • powoduje gromadzenie się tkanki tłuszczowej, zwłaszcza w okolicy brzucha (figura jabłka) – insulina jest hormonem anabolicznym
  • zaburza pracę przysadki
  • zmniejsza zdolność wątroby do detoksu
  • zwiększa poziom cholesterolu i ciśnienie krwi
  • zwiększa stan zapalny w całym organizmie, a także stres oksydacyjny
  • powoduje nierównowagę neuroprzekaźników – stąd m.in. problemy z pamięcią, koncentracją, snem, nastrojem, depresją i lękiem.

Insulina, testosteron, kortyzol
Insulina i testosteron to zabójcza para, ponieważ insulina pobudza produkcję testosteronu, który niestety zmniejsza wrażliwość komórek na insulinę.

Na poziom insuliny wpływ ma nie tylko dieta, ale również kortyzol. Hormon stresu stymuluje wydzielanie glukozy z wątroby do krwi i tym samym podnosi poziom insuliny. Żyjąc w chronicznym stresie doczekamy się w którymś momencie insulinooporności, niekoniecznie poprzez zajadanie stresu słodyczami. Kortyzol będzie rósł w stresie, przewlekłych infekcjach bakteryjnych, wirusowych, grzybiczych, ale również w nietolerancjach pokarmowych, alergiach, nadmiernym wysiłku fizycznym, przy niedosypianiu, a także przy narażeniu na toksyny czy przy problemach z trawieniem. To wszystko funduje naszemu ciału stres i podnosi poziom kortyzolu.

Witamina D
67-80% kobiet z PCOs ma niedobory witaminy D. W Polsce zakładam, że odsetek ten jest zdecydowanie większy. Niedobór może odgrywać ważną rolę w PCOs, ponieważ niski poziom tego ważnego pro hormonu powiązany jest z insulinoopornością, zaburzoną owulacją, nieregularnymi miesiączkami, problemami z zajściem w ciążę, hirsutyzmem, hiperandrogenizmem, otyłością, a także zwiększonym niebezpieczeństwem wystąpienia chorób układu krążenia. Koniecznie zbadaj poziom witaminy D3 – metabolit 25(OH). Niedobory będą powodować również inne objawy i zagrożenia. Przeczytasz o nich więcej w III kroku.

Hormony
Centrum dowodzenia w całym układzie endokrynologicznym stanowi podwzgórze. Jest niewielkie, coś na kształt migdała. Na bieżąco otrzymuje sygnały od innych hormonów wydzielanych przez narządy w ciele, które transportowane są przez krew do mózgu.

Przysadka otrzymuje sygnały od podwzgórza i może zrekompensować nadmiar stresu wyrównując nierównowagę hormonalną, ale tylko do pewnego momentu. Mechanizm ten zawodzi w przewlekłym stresie. Ma to wpływ na ilość estrogenu, testosteronu, hormonu wzrostu, głodu i kortyzol.

Pod wpływem stresu przysadka wydziela adenokortykotropinę ACTH, która nakazuje nadnerczom produkcję kortyzolu i adrenaliny. Uwolnienie tych hormonów włącza mechanizm „walcz, albo uciekaj”. Adrenalina przyspiesza tętno i podnosi ciśnienie, a kortyzol podnosi poziom cukru we krwi, który trafia do mięśni kończyn, abyś mógł walczyć lub uciekać.

Niestety nasza oś HPA (podwzgórze – przysadka – nadnercza) nie odróżnia realnego zagrożenie życia – napadu z bronią, wypadku, czy dawniej spotkania z dzikim zwierzem, od stresów dnia codziennego typu korki, reprymenda od szefa, kredyty, śmierć bliskich czy zadręczanie się myślami, a nawet krytyka siebie. Na korki reaguje z całą powagą jak w przypadku zagrożenia życia. Na każdy, nawet najdrobniejszy stresor nasz organizm reaguje z całym impetem. Jest to pozostałość po naszych przodkach, którzy stresowali się tylko w sytuacjach zagrożenia życia. Kiedy niebezpieczeństwo mijało, szybko poziom stresu spadał i nastawał czas spokoju. W dzisiejszym świecie stres jest chroniczny i rzadko kiedy nas opuszcza. Niestety ma to fatalny wpływ na gospodarkę hormonalną, zaburza poziomy hormonów kobiecych, które wpływają na pracę jajników i tym samym na płodność. Efektem tego jest Zespół Policystycznych Jajników.

Jak już wiesz PCOs charakteryzuje się wysokim poziomem męskich hormonów – hiperandrogenizmem. Kobiece hormony to progesteron i estrogeny. Wysoki poziom testosteronu uniemożliwia jajnikom uwolnienie komórki jajowej co miesiąc czyli owulację. Podobnie działają stany zapalne w organizmie, które również stymulują jajniki do zwiększonej produkcji androgenów. Jednak, żeby sprawę bardziej skomplikować męskie hormony u kobiet nie muszą być bardzo podwyższone, lub też mogą być w normie, a mimo to mamy do czynienia z Zespołem Policystycznych Jajników. Wówczas należy ocenić stosunek hormonów kobiecych do męskich, który ma kluczowe znaczenie w rozpoznaniu.

Nasze ciało jest niezwykle mądre i potrafi rozróżnić stresory na wewnętrzne i zewnętrzne. Te płynące z wnętrza organizmu zakłócają dobrostan. Mogą to być nieprawidłowy poziom glukozy we krwi, za mała ilość snu, mało ruchu.

ciaza

W PCOs ciąża może być dużym problemem

Ciąża
Nie leczone PCOs, lub leczone w nieprawidłowy sposób, ma ogromny wpływ na ciąże. Właściwie uniemożliwia ją. Miesiączki są nieregularne, lub zanikają zupełnie, cykle mogą być bezowulacyjne, co jest niezbędne dla płodności. Jednak odpowiednie leczenie, wprowadzenie naturalnej suplementacji, lub jeżeli wymaga tego sytuacja leczenia hormonalnego, dieta, zarządzanie stresem, zmiana stylu życia zagwarantują sukces i poczęcie nowego życia. PCOs to nie wyrok i można go pokonać.

PCOs i przekonania
Dr Christiane Northrup – ginekolożka w swojej książce „Ciało kobiety, mądrość kobiety” pisze, że w medycynie energetycznej kobiece jajniki są odpowiednikami męskich jąder, ponieważ symbolizują dokładnie to samo. Jajniki to także kreatywność, potencjał twórczy, ale nie możemy się do tego zmuszać. Musimy dać sobie czas i przestrzeń na takie działanie i nie zagłuszać tego typu potrzeb. Musimy też zrozumieć, że aby nasze jajniki były zdrowe musimy nauczyć się poddawać kreatywności, zrozumieć ją, ale nie kontrolować umysłem. Pozwolić przez siebie przepływać. Często jednak robimy na odwrót i pozwalamy, aby inni to również w nas zduszali. Narzucanie sobie nierealnych terminów, nadmierny krytycyzm, a także presja zwiększonej wydajności lub wtłaczanie się w jakieś ramy w którymś momencie spowoduje torbiele na jajnikach.

Dr Northrup pisze, że bardzo często brak miesiączki lub owulacji związany jest z negatywnymi uczucia w stosunku do bycia kobietą. Kobiety też często doświadczają poczucia niższości i zależności od innych. Są zestresowane, zależne, mniej wydajne umysłowo w porównaniu do kobiet, które utrzymują prawidłową owulację. Bardzo często tłumią gniew do matki. Może pojawić się także lęk i poczucie winy spowodowane potrzebą rodzicielskiej opieki i uwagi. Kobiety te, również obawiają się, że utracą taką troskę. W miarę dorastania może wystąpić zanik miesiączki jako wyraz lęku przed osiągnięciem dorosłości. Badania wykonane na małpach wykazały, że samice, które podporządkowują się w stadzie mają problemy z owulacją. Tak naprawdę to wcale nie jest nam, aż tak daleko do małp.

Kobiety cierpiące na problemy z PCOs często są niepewne siebie, boją się świata zewnętrznego. Myślą, że są krytykowane, a także kontrolowane, lub faktycznie na to pozwalają. Duży wpływ mają też zagrożenia związane ze statusem finansowym, ale również fizyczne, zwłaszcza wtedy, gdy kobieta nosi w sobie przekonanie, że nie można ich w żaden sposób uniknąć. Odejście partnera, a także bardzo stresująca praca może również spowodować PCOs. Zwłaszcza, jeżeli pojawia się postawa, że nie ma się na to wpływu i trzeba tkwić w pracy, która unieszczęśliwia.

Problemy z jajnikami są wynikiem przekonań, że to ludzie i świat zewnętrzny winni są problemów chorej kobiety. To właśnie te elementy według niej powodują, że nie może się realizować, być szczęśliwa, żyć w zgodzie ze sobą. Niebagatelny wpływ ma również chęć zemsty i wyrównania rachunków. Obszar drugiej czakry to rejon w którym na ogół nosi się broń np.: pistolet, nóż. Krytyka, agresja nawet słowna, niechęć do innych to zachowania, które prędzej czy później spowodują kłopoty z jajnikami.

Warto się nad tym zastanowić, jakie przekonania mogą w Twoim przypadku mieć wpływ na wystąpienie PCOs. Czy jest Ci to bliskie?

Rozwiązaniem według lekarki jest praca nad przekonaniami. Najpierw trzeba je sobie uświadomić, dotrzeć, spotkać się z nimi. Następnym krokiem jest ich sukcesywne zmienianie. Pomocna może okazać się terapia.

Klasyczne leczenie
Wielu lekarzy „leczy” PCOs tabletkami antykoncepcyjnymi lub metforminą. Jednak nie jest to leczenie, a maskowanie problemu. Mając nieco ponad 20 lat, nie wiedząc o PCOs przyjmowałam tabletki antykoncepcyjne. Wówczas należało robić przerwy w ich przyjmowaniu, dla zdrowia. Kiedy taką zrobiłam nie pojawiła mi się miesiączka. Oczywiście ciąża została wykluczona testami, więc lekarz przepisał mi kolejne tabletki antykoncepcyjne, abym miała miesiączkę. Tak wyglądało jego leczenie mnie. Dostałam również pytanie „czy chce mieć pani miesiączki czy zajść w ciążę?”. Nikt nie zlecił mi badań hormonalnych, usg, nie pochylił się nade mną, tylko kazał w ciągu 5 minutowej wizyty podejmować decyzje. Gdybym wiedziała teraz to co wiem…

Później zaczęłam bardzo chorować, dopadło mnie Hashimoto, bardzo agresywne, więc szukałam pomocy na własną rękę. Dużo czytałam, stałam się bardziej świadoma. Postanowiłam odstawić tabletki antykoncepcyjne i miesiączka się nie pojawiła. Trwało to ok pół roku, więc poszłam do lekarza, a właściwie kilku. Kiedy już zostałam rzekomo zdiagnozowana przez dwóch lekarzy, kolejnych dwóch zaprzeczyło i stwierdziło, że jestem absolutnie zdrowa. Jednak na brak miesiączek dostałam progesteron dopochwowo, bo tabletki zawierają laktozę, po której dostaje skrętu jelit – silna nietolerancja laktozy. Efekt był taki, że w ciągu 3 miesięcy jej brania przytyłam 5 kg i miałam bardzo silne, natrętne myśli samobójcze. Ratując swoje życie – dosłownie, odstawiłam natychmiast progesteron. Uznałam również, że jest tu coś nie tak, skoro zaburzenia hormonalne leczy się kolejnymi hormonami, a nie szuka przyczyny.

W międzyczasie tyłam nadal, mimo iż bardzo dobrze się odżywiałam. Byłam wówczas na diecie paleo i w końcu uzbierało się 10 dodatkowych kilogramów. Pomimo diety, ruchu, waga rosła, bo tak namieszały w moim organizmie syntetyczne hormony. Od diabetologa dostałam metforminę na insulinooporność i przy okazji miało mi to pomóc na PCOs. Metformina obniża poziom androgenów, poprawia owulację, a co za tym idzie reguluje miesiączki, a także zwiększa SHBG. Na PCOs nie bardzo pomogło, być może dlatego, że za krótko ją przyjmowałam, ale waga faktycznie spadła, ponad 6 kg. Fatalnie ją tolerowałam, dlatego musiałam odstawić, a kilogramy niestety wróciły i waga nadal stoi.

Zaczęłam więc szukać dalej i trafiłam na diety niskowęglowodanowe tłuszczowo-białkowe. Pomogło, miałam dużo energii, waga się ustabilizowała, ale miesiączki dalej nie było. W międzyczasie konsultowałam się u dwóch dietetyczek, które przytaknęły mojej drodze. W końcu przypomniałam sobie o jodze hormonalnej i po 3 miesiącach regularnego ćwiczenia – 5-6 razy w tygodniu po 20-30 minut miesiączka wróciła. Jest regularnie nieregularna, tzn mam ją regularnie co półtora miesiąca;) ale każdy cykl jest co raz krótszy, więc ćwiczę dalej, aby pojawiała się częściej:)

Co prawda jest mi bardzo ciężko przy licznych nietolerancjach pokarmowych, Protokole Autoimmunologicznym i jednocześnie low FODMAP. Zauważyłam, że muszę jeść więcej węglowodanów, bo przy niskiej podaży miesiączka ponownie zanika. Kiedy zwiększam za szybko, puchnę, i waga rośnie, więc też to nie jest zbyt dobre rozwiązanie. Teraz jestem na poziomie ok 80 g węglowodanów dziennie z owoców i miodu, ale będę zwiększać powoli do 100 g i może wówczas miesiączka będzie częstsza. Mam również nadzieję, że wszystko się ładnie wyrówna kiedy wyleczę SIBO.

Niekonwencjonalne podejście
Jak widzisz leczenie musi być dobrane indywidualnie, do stanu pacjenta, jego obecnego stylu życia. Kobiety nadmiernie ćwiczące powinny ruch ograniczyć, zwiększyć kaloryczność posiłków, aby ciało dostało paliwa do produkcji hormonów. Natomiast te nie ćwiczący powinny zacząć powoli wprowadzać aktywności fizyczną np.: spacer. Zatem logicznym staje się zalecenie, aby robić dokładnie odwrotnie do tego co spowodowało problem w tym przypadku;)

Leczenie PCOs odbywa się na wielu poziomach. Począwszy od zmiany stylu życia, poprzez dietę, zadbanie o nadnercza, obniżenie poziomu insuliny, wyrównanie poziomów hormonów tarczycy, aż do suplementacji wyciszającej stan zapalny. Te wszystkie zabiegi to gwarancja sukcesu. Muszą być prowadzone równocześnie, a nie wybiórczo. Pojedynczy zabieg nie spowoduje cofnięcia choroby. O tym dowiesz się więcej w następnym artykule.

Jeżeli artykuł Cię zaciekawił lub znasz kogoś komu mógłby pomóc, proszę udostępnij go:) Zapraszam Cię również do polubienia mojej strony na FB, dzięki, której będziesz na bieżąco śledzić aktualności:)

Uwaga

Treści zamieszczone na tym blogu mają charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. W żadnym wypadku nie mogą być traktowane jako forma konsultacji lekarskiej, czy porady dietetycznej.

Nie wprowadzaj zmian na własną rękę, zawsze konsultuj je wcześniej z doświadczonym praktykiem.

Żródła:
[1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29]
Dr Christine Northrup, Ciało kobiety, mądrość kobiety, Jak odzyskać i zachować fizyczne i emocjonalne zdrowie, Zacharek Dom Wydawniczy, Warszawa 2011, s. 213-222

2 comments

  1. Wykryto u mnie pcos, hashimoto i insulinoopornosc. Myslalam, ze to koniec z planami o dziecko, koniec z regularna miesiaczka, ale odpowiednie leczenie, regulacja hormonow ovarinem przynosi efekty, moj lekarz twierdzi, ze mozemy z mezem zaczac starania :)

    • Dokładnie, odpowiednia dieta, suplementacja i można cofnąć PCOs i insulinooporność, a nawet Hashimoto:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>